Akcja służb w Krakowie, padły strzały. Zatrzymano 23-latka z nożem

W Krakowie doszło do kolejnej niebezpiecznej interwencji policji, podczas której funkcjonariusze zdecydowali się na użycie broni palnej.

Tym razem zgłoszenie dotyczyło młodego mężczyzny poruszającego się po jednej z ulic miasta z dużym nożem.

Pomimo obecności patrolu i oddania strzałów ostrzegawczych 23-latek początkowo nie reagował na działania mundurowych.

Ostatecznie został obezwładniony i przewieziony do szpitala, a policja przekazała pierwsze informacje na temat okoliczności zdarzenia.

Nocna interwencja miała miejsce zaledwie kilkanaście godzin po tragedii, która wstrząsnęła mieszkańcami Małopolski i całego kraju. Służby podkreślają jednak, że nie należy łączyć tych dwóch wydarzeń. Wiadomo już, co skłoniło policjantów do interwencji i jak przebiegało zatrzymanie mężczyzny.

Strzelanina w Krakowie. Sześć osób zginęło, kilkanaście zostało rannych
W sobotę, 7 listopada 2026 roku, w centrum Krakowa doszło do tragicznej strzelaniny, w wyniku której zginęło sześć osób, a 16 zostało rannych, wliczając sprawcę. Około godziny 15 uzbrojony 24-letni mężczyzna wjechał samochodem na Rynek Główny i zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów. Następnie przemieszczał się ulicami miasta, kontynuując atak.

Podczas zdarzenia ostrzelany został również tramwaj linii numer 1 na placu Wszystkich Świętych. Pociski uszkodziły szybę w kabinie motorniczego, jednak w tym przypadku nikt z pasażerów ani prowadzący pojazd nie odniósł obrażeń.

Fot. SONIA BAKARIC/AFP/East News
Napastnik został zatrzymany w rejonie skrzyżowania ulic Dietla i Stradomskiej. Podczas wymiany ognia z policją został postrzelony, a obrażenia odnieśli również dwaj funkcjonariusze. Jeden z nich znalazł się w bardzo ciężkim stanie.

Sprawcą okazał się 24-letni mieszkaniec Ostrowca Świętokrzyskiego, który posiadał pozwolenie na broń sportową. W jego samochodzie służby znalazły dodatkową broń i amunicję. W mieszkaniu mężczyzny ujawniono natomiast ciała trzech osób, a śledczy rozpoczęli wyjaśnianie okoliczności ich śmierci.

W związku z tragedią prezydent Karol Nawrocki ogłosił żałobę narodową na 8 i 9 listopada. W Krakowie nadal trwają czynności prowadzone przez policję i prokuraturę.

Kraków. Mężczyzna chodził z nożem po ulicy Kapelanka. Policja oddała strzały
Zaledwie kilkanaście godzin po sobotniej tragedii krakowscy policjanci zostali wezwani do kolejnej niebezpiecznej sytuacji. W nocy z 7 na 8 listopada, tuż po godzinie 3, dyżurny otrzymał kilka zgłoszeń dotyczących mężczyzny, który poruszał się po ulicy Kapelanka z nożem.

Jak przekazała Polskiej Agencji Prasowej podinspektor Katarzyna Cisło, rzeczniczka małopolskiej policji, mieszkańcy byli szczególnie wyczuleni na potencjalne zagrożenia po wydarzeniach na Rynku Głównym. Na miejsce niezwłocznie skierowano patrol.

Funkcjonariusze odnaleźli 23-letniego mężczyznę, który miał przy sobie nóż o ostrzu długości około 20 centymetrów. Podczas próby interwencji policjanci zdecydowali się na oddanie strzałów ostrzegawczych. Nie przyniosło to jednak oczekiwanego rezultatu, ponieważ mężczyzna nie zareagował.

Fot. BARTOSZ SIEDLIK/AFP/East News
Wówczas jeden z mundurowych oddał strzał bezpośrednio w kierunku 23-latka, ale go nie trafił. Dopiero ta sytuacja sprawiła, że mężczyzna odrzucił trzymany nóż.

To otrzeźwiło mężczyznę, który odrzucił nóż. Policjanci zatrzymali go i przewieźli do szpitala – relacjonowała podinsp. Katarzyna Cisło.

Jak informuje RMF24, podczas nocnej interwencji nikt nie odniósł obrażeń. Policjantom udało się obezwładnić mężczyznę bez konieczności dalszego używania broni.

Na razie nie ujawniono szczegółowych informacji dotyczących okoliczności, w jakich 23-latek znalazł się na ulicy z niebezpiecznym narzędziem.

Zobacz też: Pilny apel po ataku w Krakowie. Potrzebna krew dla rannego policjanta

Zamach w Krakowie. W domu sprawcy znaleziono ciała. Tusk: “dwie kobiety i mężczyzna”
Czytaj dalej

Kierwiński przekazał informacje nt. sprawcy zamachu w Krakowie. Wiadomo, w jakim jest stanie
Czytaj dalej
Zatrzymany 23-latek trafił do szpitala. Policja wyklucza związek ze strzelaniną
Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do szpitala. Jak wynika z pierwszych informacji przekazanych przez małopolską policję, istnieje podejrzenie, że 23-latek może zmagać się z zaburzeniami zdrowotnymi. Nie podano jednak żadnej diagnozy ani szczegółów dotyczących jego stanu zdrowia.

Rzeczniczka policji podkreśliła jednocześnie, że nocna interwencja na ulicy Kapelanka nie miała związku z sobotnią strzelaniną na Rynku Głównym. Były to dwa odrębne zdarzenia, choć ich niewielki odstęp czasowy wywołał dodatkowe zaniepokojenie wśród mieszkańców Krakowa.

Na obecnym etapie nie wiadomo, dlaczego mężczyzna poruszał się po ulicy z nożem ani czy wcześniej groził komukolwiek jego użyciem. Nie poinformowano także o ewentualnych zarzutach, jakie mogłyby zostać mu przedstawione.

Warto przypomnieć, że użycie broni palnej przez policję jest ściśle regulowane przepisami. Zgodnie z ustawą o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej funkcjonariusz powinien co do zasady wezwać osobę do porzucenia niebezpiecznego przedmiotu i uprzedzić ją o możliwości oddania strzału. Jeżeli wezwania pozostają nieskuteczne, przepisy przewidują również oddanie strzału ostrzegawczego.

W określonych sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia możliwe jest odstąpienie od części tej procedury. Każdy przypadek użycia broni wymaga jednak oceny w świetle konkretnych okoliczności.

Na ten moment policja nie przekazała informacji o dalszych czynnościach wobec zatrzymanego 23-latka.