Ważny ruch Czarzastego ws. TK. Ogłosił to przed posiedzeniem Sejmu: “wpłynęła decyzja”

Kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego wciąż wywołuje napięcia na polskiej scenie politycznej. W czwartek 5 listopada marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował o ważnym ruchu dotyczącym TK. Przekazał, że dokument trafił już do sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Podczas konferencji prasowej odniósł się również do zapowiadanego przez Władysława Kosiniaka-Kamysza projektu resetu konstytucyjnego. Nie ukrywał przy tym swojego sceptycyzmu.

Spór o Trybunał Konstytucyjny ma wymiar nie tylko prawny, ale również instytucjonalny. W ostatnich dniach doszło do kolejnych wydarzeń związanych z funkcjonowaniem kierownictwa TK, a przed gmachem przy al. Szucha pojawiły się znaczne siły policyjnych oddziałów prewencji. Sytuacja wywołuje reakcje kolejnych ugrupowań politycznych i ponownie stawia pytania o możliwość wypracowania porozumienia w sprawie przyszłości wymiaru sprawiedliwości.

Kryzys w Trybunale Konstytucyjnym. Doszło do zawieszenia prezesa Bogdana Święczkowskiego
Sytuacja w Trybunale Konstytucyjnym jest następstwem wielomiesięcznego sporu dotyczącego statusu sędziów wybranych przez Sejm, od których prezydent nie odebrał ślubowania. Konflikt przełożył się na możliwość podejmowania decyzji przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, które zgodnie z ustawą odpowiada między innymi za uchwalanie projektu dochodów i wydatków instytucji. Dotychczasowe problemy z organizacją jego posiedzeń doprowadziły do sytuacji, w której nie udało się skutecznie przyjąć planu finansowego Trybunału. Bogdan Święczkowski nie dopuszczał do udziału w zgromadzeniu czterech sędziów wybranych w marcu. Później dołączył do nich Maciej Berek. Nowi sędziowie, solidaryzując się z kolegami, opuszczali obrady, przez co nie można było uzyskać wymaganego kworum. Posiedzenia kończyły się więc krótko po rozpoczęciu.

Kolejnym punktem zapalnym stała się decyzja dotycząca kierownictwa Trybunału. Powołując się na “stan wyższej konieczności konstytucyjnej”, sędzia Anna Korwin-Piotrowska zarządziła zawieszenie prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego w czynnościach. Uzasadnieniem miało być blokowanie przez nich pracy nowo wybranych sędziów i doprowadzanie do paraliżu instytucji. Decyzja ta spotkała się jednak ze zdecydowanym sprzeciwem opozycji i środowiska prezydenckiego. Politycy PiS oraz przedstawiciele obozu prezydenckiego nie uznają większości sędziów uczestniczących w ostatnich działaniach Zgromadzenia Ogólnego. Argumentują, że osoby te nie złożyły ślubowania wobec prezydenta, a więc nie powinny być traktowane jako sędziowie TK. Określają ich mianem ”sędziów uzurpatorów” i kwestionują legalność podejmowanych przez nich decyzji. Sprzeciwiają się również zawieszeniu dotychczasowego kierownictwa Trybunału. W ich ocenie nowi sędziowie bezprawnie zajmują budynek, a samo Zgromadzenie Ogólne zostało przeprowadzone z naruszeniem prawa. W efekcie konflikt wokół TK obejmuje już nie tylko spór o skład osobowy, ale również o to, kto ma prawo podejmować wiążące decyzje w imieniu instytucji.

Czarzasty przekazał decyzję w sprawie budżetu TK. Dokument trafił do komisji
Na tym tle szczególnego znaczenia nabiera czwartkowa informacja przekazana przez marszałka Sejmu. Włodzimierz Czarzasty poinformował, że do parlamentu wpłynęła decyzja członków Trybunału Konstytucyjnego dotycząca planu finansowego instytucji. Dokument został już skierowany do sejmowej Komisji Finansów Publicznych, gdzie będzie dalej procedowany.

Chciałem poinformować, że wpłynęła decyzja członków Trybunału Konstytucyjnego dotycząca budżetu. Decyzję i kształt budżetu przekazałem do Komisji Finansów – oświadczył marszałek.

Następnie wyjaśnił, że wcześniej brakowało jednego elementu, który powinien znaleźć się w procedurze budżetowej.

Będzie w związku z tym ta sprawa dalej procedowana. Brakowało jednego elementu budżetu w stosunku do każdego roku, ten element został uzupełniony – dodał Czarzasty.

Sprawa ma istotne znaczenie ze względu na szczególną procedurę przygotowywania budżetu Trybunału. TK, podobnie jak Sąd Najwyższy czy Krajowa Rada Sądownictwa, samodzielnie określa planowane wydatki na kolejny rok. Dopiero później dokument trafia do dalszych prac parlamentarnych. Zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 9 ustawy o Trybunale Konstytucyjnym projekt dochodów i wydatków uchwala Zgromadzenie Ogólne. Z kolei art. 14 tej ustawy zobowiązuje ministra finansów do włączenia tak przygotowanego projektu do projektu budżetu państwa. W tym przypadku procedura napotkała jednak przeszkodę. Z powodu problemów z przeprowadzeniem Zgromadzenia Ogólnego minister finansów nie otrzymał dokumentu, który mógłby dołączyć do projektu ustawy budżetowej. Dopiero we wtorek Zgromadzenie Ogólne zwołane przez nowych sędziów przyjęło plan finansowy i przesłało go bezpośrednio do Sejmu. Jest to sytuacja precedensowa, ponieważ po raz pierwszy doszło do takiego sposobu przekazania dokumentu. Teraz jego dalsze losy zależą od procedowania w parlamencie. Jednocześnie sam fakt przyjęcia planu przez nowe Zgromadzenie Ogólne pozostaje przedmiotem ostrego sporu politycznego. Opozycja i obóz prezydencki kwestionują bowiem zarówno status uczestniczących w nim sędziów, jak i ważność podjętych przez nich uchwał.

Czarzasty sceptyczny wobec resetu konstytucyjnego Kosiniaka-Kamysza
Podczas konferencji prasowej marszałek Sejmu został również zapytany o zapowiadany projekt resetu konstytucyjnego. Inicjatywę ma przedstawić w czwartek w południe Władysław Kosiniak-Kamysz. Temat pojawił się w rozmowach koalicjantów, a lider PSL miał poinformować pozostałe ugrupowania o swoich planach podczas środowego spotkania. Czarzasty potwierdził, że Nowa Lewica zna już zapowiedzi dotyczące projektu, ale na razie nie przesądza o swoim stanowisku.

Pan premier Kosiniak-Kamysz poinformował nas o tym, że będzie wnosił projekt resetu konstytucyjnego – powiedział marszałek.

Czarzasty wyjaśnił, że Kosiniak-Kamysz poinformował koalicjantów o swoich planach podczas środowego spotkania. Został też zapytany o ocenę propozycji PSL.

 Zobaczymy na czym ten reset będzie polegał i co zaproponuje pan Kosiniak-Kamysz – mówił Czarzasty.

Jednocześnie szef Nowej Lewicy wyraźnie zaznaczył, że nie jest przekonany do możliwości przeprowadzenia zmian w ustawie zasadniczej jeszcze podczas obecnej kadencji parlamentu.

Ja jestem sceptyczny co do zmiany konstytucji, jeżeli chodzi o tę kadencję – stwierdził.

Wskazał przy tym dwa zasadnicze powody swojego stanowiska. Pierwszym jest brak zaufania do politycznych środowisk, z którymi miałoby być prowadzone porozumienie w tej sprawie.

Po pierwsze, nie uważam za stosowne rozmawianie z tymi – i to jest moje stałe stanowisko – którzy tę konstytucję łamią. Nie mówię oczywiście o Władysławie Kosiniaku-Kamyszu, tylko mówię o PiS-ie i stronie prawicowej – zaznaczył Czarzasty.

Drugą przeszkodą, w jego ocenie, jest arytmetyka parlamentarna. Marszałek uważa, że zebranie odpowiedniej większości potrzebnej do zmiany konstytucji będzie bardzo trudne.

Po drugie, nie uważam, że jest to realne, jeżeli chodzi o zebranie odpowiedniej większości. W związku z tym nie wiem, czy temat ten znajdzie kulminację do końca tej kadencji, bo do końca tej kadencji jest rok – przypomniał.

Tym samym Czarzasty nie odrzucił samej inicjatywy Kosiniaka-Kamysza, ale jasno dał do zrozumienia, że perspektywa przyjęcia zmian w konstytucji przed końcem obecnej kadencji jest jego zdaniem mało realna.
Czytaj więcej: https://goniec.pl/wazny-ruch-czarzastego-ws-tk-oglosil-to-przed-posiedzeniem-sejmu-wplynela-decyzja-mt-wpd-051126?fbclid=IwZXh0bgNhZW0CMTAAcGRvZgFicmlkETFaTGljODd2YVNLZXRrazZWc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABH68g7pR7G4G9kcnvQpuT-vwUdVEaoMyKAxG5wsGcXfZL5VuNUjG7ZSG5H0gr_aem_HBEnjfuxDsMDRDhKRf-y9g